с Новым Годом
Święta coraz bliżej, czas wracać do domu, co za tym idzie wrócić z Ukrainy. Kijów ładne miasto żal wyjeżdżać. Różnie bywało, z początku jak to zwykle trochę ciężko. Ciężkość ta nie wynikała bynajmniej z tego, że coś było ciężkie, tylko z mojego sposobu myślenia, nie możności zrozumienia tutejszego stylu życia i podejścia do niektórych spraw. Z czasem zrozumiałem i się przyzwyczaiłem. Już byłem bliski zrezygnowania z konkursu na praktykanta roku, tym bardziej, że rozpoczął się nowy równie prestiżowy konkurs na dyplomanta roku. Jednak przeanalizowanie mojej sytuacji geopolitycznej nie pozwoliło mi na taką decyzję, tym bardziej, że ten drugi konkurs wcale nie musi się okazać łatwiejszy. Koniec końców udało się, jest kolejny certyfikat do powieszenia na ścianie, współpracownicy raczej ze mnie zadowoleni, trochę pogawariliśmy, trochę wypiliśmy, trochę popracowaliśmy, więc wszystko książkowo tak jak być powinno.
